Archive for the ‘Higiena intymna’ Category


On Grudzień 8, 2009

At 13:04

Comments: 0

Higiena intymna


Od kilku lat na rynku pojawia się coraz więcej kosmetyków przeznaczonych do higieny intymnej. W świetle historii dbania o zdrowie, nawałnica preparatów ginekologicznych może wydawać się fanaberią. Czy na pewno?

Higieny dość restrykcyjnie przestrzegano w antyku, za to w czasach średniowiecznych i jeszcze wyraźniej – nowożytnych, podglądy na ten temat uległy zmianie. Fascynacja pięknym, wyrzeźbionym ludzkim ciałem, przeszła raczej na oczarowanie bogactwem strojów, stąd też zagadnienia związane z higieną ciała zsunęły się na dalszy plan. Święty Hieronim ponoć wzywał do unikania wody, która miała kalać jedyne, właściwe „oczyszczanie na mokro”, jakim był chrzest. O ówczesnej higienie intymnej niewiele wiemy, choć dziedziny historyczne odnotowały informację, że pierwsze nowożytne urządzenie do przeznaczone specjalnie do podmywania osobistych miejsc skonstruowano we Francji w XVIII wieku. Prototyp bidetu był bogato dekorowany i nosił wdzięczną nazwę „krzesła czystości”. Przełom w postrzeganiu higieny przyniósł wiek XIX. Zaczęto produkować specjalnie ręczniczki, podpaski i bieliznę przydatną kobietom w czasie „trudnych dni”. Prawdziwym zwrotem akcji w higienie intymnej były jednak, przełomowe niemal we wszystkich dziedzinach życia, lata dwudzieste XX wieku. Najdobitniejszym jego wyrazem były pierwsze reklamy wyrobów przeznaczonych do higieny intymnej.

Trudno powiedzieć kiedy dokładnie pojawiły się pierwsze myjące kosmetyki do higieny intymnej. Granica jest płynna, ponieważ do utrzymywania czystości w miejscach osobistych prawdopodobnie od dawna stosowano wyciągi z ziół i kwiatów. Do dziś najpopularniejszym tego typu naturalnym środkiem jest napar z kory dębu oraz rumianku. Mieszankę można sporządzić samemu albo udać się po nią do apteki. Choć większość kosmetyków do higieny intymnej produkowana jest n bazie substancji sztucznych, wiele z nich zawiera jednak elementy naturalne (czasem ograniczają się one jedynie do funkcji zapachowej).

W drogeriach i aptekach możemy się natknąć na ogrom produktów do pielęgnacji miejsc intymnych. Podstawowym czynnym składnikiem tych preparatów jest kwas mlekowy, zawierający dobroczynne gram dodatnie pałeczki Lactobacillus oraz substancja zapewniająca odpowiednie Ph dla środowiska pochwy (które różni się od Ph pozostałej reszty ciała). Producenci jednak wzbogacają skład kosmetyków o inne ingredienty, niekiedy pochodzenia roślinnego. Należy do nich aloes, który działa ochronnie na naskórek zmniejszając ryzyko dostania się do niego niepożądanych gości, łagodzące szałwia, rumianek, orchidea czy ekstrakt z róży, wyciąg z borówki mający przeciwdziałać zapaleniom i krwotokom, ekstrakt z babki lancetowatej neutralizujący niekomfortowe uczucie pieczenia i świądu, wyciąg z kwiatu lotosu wykazujący działanie przyśpieszające gojenie się podrażnień, wyciąg z lnu tworzący na powierzchni skóry delikatną barierę ochronną, ekstrakt z zielonej herbaty zastępujący chemiczne środki antybakteryjne i przeciwgrzybicze czy wyciąg z pięciornika zapobiegający stanom zapalnym. Poza nimi w kosmetykach do higieny intymnej można znaleźć alantoinę działającą osłonowo na m.in. wargi sromowe, nawilżającą betaina, d-Panthenol łagodzący podrażnienia czy witaminę P pomagającą drobnym rankom w gojeniu się.

Warto wiedzieć, że różnorodność tego typu preparatów nie opiera się jedynie na rozmaitych dodatkach. Choć większość składników naturalnych wykazuje podobne do siebie działanie, producenci starają się rozwijać specjalizacje swoich produktów. Dzięki temu na drogeryjnych półkach spotkać można żele przeznaczone konkretnie dla kobiet przechodzących menopauzę, dla młodych dziewcząt, płyny przeznaczone do stosowania przede wszystkim podczas miesiączki, kosmetyki do skóry normalnej, wrażliwej, skłonnej do chorób grzybiczych, podrażnień, a nawet dla pań, które nie znoszą… pachnących kosmetyków. Można się zastanawiać dlaczego dojrzewające, młode kobiety powinny korzystać z innych preparatów niż panie już dojrzałe. Odpowiedź tkwi w naszej fizjologii. Dobrze jednak wiedzieć, że kosmetyki do higieny intymnej są przeznaczone dla osób po wyżej piętnastego roku życia.

Wybór kosmetyków do higieny osobistej nie kończy się jednak na produktach w formie płynnej. Mnie popularne, ale znajdujące grono konsumentów, są też pianki i zasypki. Te panie, które zasypkę kojarzą głównie z niemowlętami, powinny bacznie przyglądać się sklepowym półkom. Być może właśnie taka forma preparatów do higieny intymnej przypadnie im do gustu. Pudry te z reguły nie zawierają talku, wykonane są na bazie naturalnych składników (zwłaszcza skrobi) pomagają we wchłanianiu nadmiaru wilgoci a przede wszystkim łagodzą podrażnienia. Innym, ciekawym produktem są kapsułki przeznaczone do pielęgnacji kobiecych zakątków. Warto wiedzieć, że tego typu produkty w przeciwieństwie do żeli, mają nie tylko zastosowanie profilaktyczne, ale polecane są także w stanach zapalnych pochwy, po kuracjach lekami przeciwbakteryjnymi i przeciwgrzybiczymi.

Osobną kategorię stanowią dezodoranty intymne. O ile preparaty zawierające kwas mlekowy mają raczej działanie i prozdrowotne i estetyczne, o tyle rolą tych specyficznych dezodorantów jest zapewnianie uczucia świeżości i przyjemnego zapachu. Niestety niektóre z nich podrażniają delikatną skórę, dlatego warto je stosować doraźnie i tylko przy wyjątkowych okazjach. Ostatecznie zdarzają się chwile, w których taki kosmetyk może uratować nie jedną sytuację.

Jak widać, możliwości dbania o osobiste miejsca jest wiele. Producenci prześcigają się w coraz to skuteczniejszych i zapewniających coraz to większy komfort specyfikach. Cóż, tym lepiej dla nas samych. Przebierać możemy nie tylko w kosmetykach zawierających ekstrakty z coraz to egzotyczniejszych roślin – mamy też wybór w zakresie pojemności, ceny a także sposobu otwierania kosmetyku. Mimo to, dobrze jest pamiętać, że nawet najdoskonalsze płyny nie uchronią nas przed chorobami. Dlatego poza stosowaniem tych niewątpliwie dobroczynnych preparatów, należy uważać na podstawy higieny osobistej – często zmieniać podpaski i wkładki higieniczne, na noszenie seksownej, niestety często sztucznej bielizny, pozwalać sobie tylko przez część dnia, a do osuszania miejsc intymnych po kąpieli stosować osobny ręczniczek.
6,7k